with Brak komentarzy

 

Autor: Andrzej Kozak & Maciej Kozak © Opublikowano: 21.01.2021


Pięć form Pinan (w stylu Shotokan nazywanych Heian) zwykle otwiera naukę Karate. Nazwa „Pinan” oznacza „stan pokoju” lub „bycie spokojnym i bezpiecznym” i sugeruje, iż po poznaniu tych pięciu form karateka osiąga spokój wewnętrzny i pozbywa się pierwszych niepewności. Coś w tym jest, lecz to zaledwie wierzchołek góry lodowej.


Kto, co i jak?

Kata Pinan ułożył »ANKŌ ITOSU«, na samym początku XX wieku, w latach 1904-1907 (wg innych źródeł: 1901-1904), na potrzeby nauczania Karate (jeszcze pod nazwą Tode lub Toudi) w okinawskich szkołach jako lekcji wychowania fizycznego. Mistrz Itosu położył gigantyczne zasługi dla popularyzacji tej sztuki, zarówno na wyspie Okinawa, jak i w samej Japonii. Jego dążenia w tym zakresie stanowią istotne tło dla naszej historii o powstaniu pięciu kata Pinan – a o mistrzu Itosu i jego genialnej pracy napisaliśmy »tutaj«, w osobnym artykule!


Wracając do nazwy.

Pinan (平安) to dwa ideogramy „pi” oraz „nan”. Nazwa jest okinawska, ale spójrzmy okiem Chińczyka. Przecież w tamtych czasach Karate nazywano Tode (lub Toudi), czyli „Chińska Ręka”. Otóż zapisane dokładnie tymi znakami „Pinganto popularne powiedzenie bądź bezpieczny” - „chroń się przed niebezpieczeństwem” (np. gdy ktoś rusza w podróż). A więc nie ma tu ani pokoju/spokoju – tak chętnie łączonych z filozofią buddyzmu zen. Po prostu, mistrz Itosu życzy nam „bon voyage” na Drodze Karate.


Zwolennicy osiągania stanu spokoju wewnętrznego przy pomocy praktyki kata Pinan/Heian łatwo się jednak nie poddali. Znaleźli mianowicie inspirację w słynnej książce „Bubishi”. W rozdziale o historii i filozofii stylu Białego Żurawia jest powiedziane: „Niezmierzone samodoskonalenie jest możliwe dzięki pokojowemu umysłowi i wewnętrznej harmonii. Przeciwstawiaj się i pokonaj złudzenia i nędzę”. Można i tak - jedno nie przeczy drugiemu.


Który Pinan na początek?

Itosu chciał stworzyć krótkie kata zawierające podstawowe bloki, uderzenia i uszeregować je według rosnącej trudności. To ostatnie akurat nie wyszło - pierwsza forma Pinan Shodan (Pinan „pierwszego stopnia”) okazała się za trudna! Może to kwestia dwuręcznych technik, może kopnięcia, może shuto-uke... Tak czy owak, w praniu wyszło, że łatwiejsza jest kolejna forma, Pinan Nidan (Pinan „drugiego stopnia”). W stylu Shotokan później zamieniono nazwami te dwie formy i tak mamy jako pierwsze Heian Shodan (czyli Pinan Nidan), a potem Heian Nidan (czyli Pinan Shodan). Proste!


Pinan - Heian.

Japończyk w głównych wysp przeczyta pierwszy ideogram „pi” jako „hei” - uproszczenie ideogramu „heiwa”. Drugi ideogram - uproszczenie „antei” - to „spokój” , „stabilność”. Gichin Funakoshi, twórca Karate Shotokan, odszedł od starej nazwy Pinan, na rzecz Heian właśnie. Może zrobił to, aby Japończycy mogli łatwiej używać tych nazw? Albo, żeby zdystansować się od chińskiego pochodzenia Karate? A może powodem były zmiany techniczne, które wprowadził Funakoshi (m.in. zastąpił pozycję neko-ashi pozycją kokutsu, a kopnięcie mae-geri zmienił na yoko-geri). Kata Heian to już nie były te same formy, których nauczył się od Ankō Itosu i Kenwy Mabuniego.


Konstrukcja.

Wszystkie kata Pinan zbudowane są na embusen (układ przemieszczania się ćwiczącego) przypominającym słynną formę »Kūshankū« (inaczej: Kūsankū lub Kōsōkun), stąd przypuszczenie, że Itosu stworzył Pinan 1-5 upraszając kata Kūshankū i dodając kilka elementów.


Jest też inna teoria. Łączy się ona z opowieścią o zaginionym kata Channan, jako pierwowzorze Pinan. Anko Itosu miał poznać długą formę od pewnego Chińczyka imieniem Chiang-Nan. Channan to fonetyczne uproszczenie tegoż chińskiego imienia. Niektórzy instruktorzy próbują nawet „sklejać” ze sobą pięć form Pinan, a efekt swej pracy nazywają Pinan-dai (Pinan „duży”).


Trening.

Poznając te formy na początku naszej Drogi Karate wyrabiamy odpowiednie nawyki do treningu kata w ogóle. Najważniejsze - każdy ruch w kata powinien być wykonywany starannie, ze 100% skupieniem oraz odpowiednią siłą i szybkością. Mimo iż kata Pinan trwa tylko około minuty, po jego wykonaniu powinniście być zmęczeni, albo robicie coś źle.


Formy Pinan/Heian powinno się trenować stale, niezależnie od posiadanego stopnia. Dzięki temu szlifujemy podstawowy wachlarz technik, pozycji i zwrotów, zawarty w tychże pięciu układach. Dodatkowo - techniki te wracają do nas cały czas w wielu innych kata – cały czas „wyskakuje” coś, co było w Pinan właśnie.


Niestety, nie raz można spotkać zaawansowanych karateka, a nawet sportowych czempionów w kata, którzy nie pamiętają kata Pinan lub (o zgrozo) w ogóle ich nigdy nie ćwiczyli. Również młodzi karateka chętnie zapominają o Pinan'ach i wyrywają się do „fajniejszych” form. To duży błąd. Trening Karate to nie przechodzenie z klasy do klasy, jak w szkole. To raczej ciągłe gromadzenie wiedzy i umiejętności oraz ciągłe wracanie do podstaw, szlifowanie ich, aby móc na nich budować dalej i więcej.


Pinan/Heian to piękne formy, ale też sprytnie skonstruowane. Działają jak papier lakmusowy - pokazują, czy trenujesz poważnie, czy nie. Mistrzostwo w Karate to nie jednorazowy wyczyn, czy popis - mistrzostwo to wiedza i umiejętności zbudowane na trwałym fundamencie. Nie pytaj jak kto wysoko fruwa na zawodach. Pytaj o Pinan.