with Brak komentarzy

 

Autor: Andrzej Kozak & Maciej Kozak © Opublikowano: 15.05.2021


Kūsankū – człowiek, mit, legenda. I kata. Cała grupa kata. W pisowni też zamiennie Kūshankū, Kankū lub Kōsōkun. Pisownia to jednak najmniejszy problemem w tej niezwykłej i tajemniczej opowieści.


Różne nazwy wynikają z różnego sposobu odczytywania imienia chińskiego mistrza sztuk walki, który zainspirował twórców tychże kata (którymi byli najprawdopodobniej „Tode” Sakugawa oraz Chatan Yara oraz ich uczniowie później).


Ale.

Kim był mistrz Kūsankū?

Wiemy, że przebywał na Okinawie kilka lub kilkanaście lat i wywarł ogromny wpływ na historię powstania Karate. Źródła są skąpe i niejednoznaczne. Ponadto wielość imion sugeruje, że może chodzić nie o jedną, ale o kilka osób! Na Okinawie nazywano go Kō-sō-kun, co można przetłumaczyć jako... „pan wysoki urzędnik publiczny”. A więc nie imię, lecz rodzaj tytułu. A może był to rodzaj pseudonimu? Czy może mówiono Kū-Shan-kū, co daje nowe tłumaczenia i pole do kolejnych domysłów?


Mamy jeden solidny trop: ŌSHIMA HIKKI.

Tłumaczony jako „incydent/wypadek w Ōshimie”, jest to rozległy zapis wydarzenia z 1762 roku, kiedy to statek płynący z Królestwa Riukiu do Japonii (konkretnie do Satsumy - japońskiej prowincji, której w tamtym czasie Riukiu podlegało) rozbił się na brzegu małej wyspy Ōshima. Autor tego dokumentu, konfucjański uczony imieniem Tobe, wykonał olbrzymią pracę. W swej relacji zawarł m.in. listę załogi, inwentarz wiezionych towarów, daty, rozmaite rysunki, zasłyszane opowieści i zapisy rozmów z rozbitkami. Jeden z nich, kapitan statku o imieniu Shiohira, w rozmowie wspomniał pewnego chińskiego mistrza sztuk walki, imieniem Kūsankūn, który w roku 1756 przybył do Riukiu wraz z kilkoma uczniami i demonstrował niezwykłe techniki walki. Czy to nasz Kūsankū?


W »historii Karate« faktycznie piszemy o chińskim konsulu KWANG SHANG FU (jap. KU-SAN-KU), który w roku 1756 przybył do Riukiu, a w 1761 dał słynny pokaz w Shuri. A może... był to QUÁN KUÍ - członek poselstwa chińskiego przebywający w Riukiu na misji dyplomatycznej w latach 1756-57?


A może...

Kūsankū nigdy nie istniał?

Niektórzy badacze stawiają hipotezę, że nazwa Kūshankū odnosi się nie do osoby, lecz do sztuki walki, jakiej uczył Takaharę, Chatan-Yarę i Sakugawę ktoś zupełnie inny, a mianowicie mistrz Bazi-Chuan (wczesnego Tai-Chi-Chuan) o imieniu WANG XONG YUE. Nieprawdopodobne? Nie bardziej niż inne teorie.



To może...

Wróćmy do kata, dobrze?

Nazwa tej formy oznacza Kontemplację nieba. Ewentualne dodatki do nazwy rozróżniają poszczególne wersje i interpretacje mistrzów. Mamy zatem Kushanku, Kushanku-dai, Kushanku-sho, Shiho-Kushanku, Chatan Yara Kushanku, Chibana-no Kushanku, Kuniyoshi-no- Kushanku, Kishimoto-no Kushanku, a w Karate Shotokan odpowiednio: Kanku-dai, Kanku-sho... Czy to wszystko? Nie. Ale idziemy dalej.


Katato pojęcie japońskie oznaczająceforma”. Dla chińskich mistrzów natomiast pojęcia „forma” i „styl” były nieodróżnialne. Ćwiczenie formalne (hsing) było swoistą ekspresją danego stylu i wyrażało jego ideę „w pigułce”. Dlatego mistrz uczył tylko jednej formy (góra kilku), zazwyczaj bardzo długiej, zawierającej większość technik danego stylu. Tak więc jest bardzo prawdopodobne, że Chatan Yara i Sakugawa pobierali nauki u jednego chińskiego mistrza, a po jego śmierci (lub wyjeździe z Okinawy) ułożyli jedną formą (lub każdy swoją jej odmianę) i nazwali ją Kūshankū.


Sprawa wyjaśniona? Nie.

Kata Chatan Yara Kushanku jest uważana za najstarszą, surową, ortodoksyjną. Nie chodzi tu jednak o spektakularną formę pokazywaną dziś na zawodach, lecz o starą wersję ćwiczoną do dziś na Okinawie, bardzo podobną do oryginalnej formy Kūshankū, w stylu Shōrin-ryū (Matsubayashi-ryū).


Problemem jest sam mistrz Yara z wioski Chatan.

Standardowo już postać ta owiana jest mgłą tajemnicy. Wiemy jednak, że faktycznie pochodził z wioski Chatan, prawdopodobnie miał na imię Kitani i od 12 roku życia ćwiczył sztuki walki u chińskiego nauczyciela z osiedla Kumemura. Kūshankū? Kwang Shang Fu? Wang Xong Yue? Raczej nie.


Ponadto, mistrz Yara kilkakrotnie podróżował do Chin i tam również doskonalił swe umiejętności. Był człowiekiem wykształconym, o szerokich horyzontach. Rozumiał rożne aspekty technik. Znał język chiński, znał sposoby kumulowania energii Ki (Chi), znał czułe punkty ludzkiego ciała. Ale kiedy żył? Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z XVII w., mógł więc być wręcz nauczycielem Takahary i Sakugawy. Z drugiej strony powiada się, że uczył »SŌKONA MATSUMURĘ«, a nawet Chotoku Kyana (1870–1945) – a to już jest absurd, bo musiałby żyć ponad 200 lat! No, ale przecież mogło być kilku mistrzów Yara - ojciec, syn, wnuk... Wszak rodzina Yara żyje na Okinawie nawet po dziś dzień. Spotkałem się też z teorią, że mistrz Yara nie ułożył żadnego kata, a Chatanyara-Kusanku czy Chatanyara-no sai są dziełem jego ucznia - „Tode” Sakugawy. Poza tym, pierwsze źródła pisane wspominają o Chatan-Yara-Kusanku dopiero w latach 50. XX wieku. Czemu nie wcześniej?


Mniej mglista jest historia mistrza Sakugawy.

Żył w latach 1733-1815. Nosił przydomek „Tode” - „Chińska Ręka” (tak jak wtedy nazywano wczesne Karate). Praktykował sztuki walki Te, Kenpō i Kobudō. Znał wielu ówczesnych ekspertów. To może wskazywać, że właśnie w jego osobie zbiegają się różne nitki przekazu, i że to jego sztuka walki była syntezą, od której zaczyna się »HISTORIA KARATE«.


Wielu historyków pisze, że to Sakugawa ułożył kata Kushanku około roku 1790, na podstawie swych treningów z Yarą, Takaharą i tajemniczymi chińskimi nauczycielami. Następnie swoją sztukę przekazał trzem starszym uczniom: Makabe, Matsumoto, Okudi oraz jednemu, bardzo wtedy młodemu, »SŌKONOWI MATSUMURA«. Bardzo prawdopodobne jest, że to Matsumura właśnie wprowadził zmiany w wykonaniu formy Kushanku i swoich uczniów (m.in. »ANKŌ ITOSU«) nauczył już „swojej” wersji. Co ciekawe, jeśli porównamy styl wnuka Matsumury imieniem Chitose ze stylem Ankō Itosu, to zobaczymy ogromne różnice. Może być tak dlatego, że „Bushi” Matsumura nie uczył per se, tylko raczej inspirował, wskazywał kierunek.


Wróćmy do formy Kushanku.

Oraz jej wielu wersji.

Tradycyjną wersję tej formy Matsumura przekazał Chōtoku Kyan'owi (1870-1945), który potem nauczył jej swoich uczniów: Tatsuo Shimabuku, Zenryō Shimabukuro i Shōshin'a Nagamine. Ta wersja praktykowana jest dziś w szkołach Shōrin-ryū i Isshin-ryū, oczywiście z pewnymi różnicami. Swoje wersje Kushanku stworzyli też Chōshin Chibana (Chibana-no Kushanku) oraz Shinkichi Kuniyoshi (Kuniyoshi-no Kushanku).


Shinkichi Kuniyoshi (1848-1926) był potomkiem klanu Sa. Nie stworzył własnej szkoły, lecz uczył kilku znanych wojowników i tak zapewne przetrwała jego wersja Kushanku, podobna do najstarszych wzorów. Kata w wersji Chōsin'a Chibana jest nowsza, ale też mocno nawiązuje do tradycyjnej formy. Chibana znany był z tego, że przywiązywał dużą wagę do ortodoksyjnych kata.


Inna wersja, Kishimoto-no Kushanku, stała się ostatnio bardziej znana dzięki Sandrze Sanchez (wielokrotnie utytułowanej hiszpańskiej mistrzyni i zawodniczki kata – nr 1 w rankingu WKF, w chwili pisania tego artykułu). Pochodzi ona (forma, nie zawodniczka!) z małego stylu, który jednak ma korzenie w dōjō Matsumury. Tam miał praktykować protoplasta tegoż stylu Soko Kishimoto.


I tak docieramy wersji stworzonych pod koniec XIX w. przez »ANKŌ ITOSU«. Nieco uproszczona wersja formy bazowej otrzymała nazwę Kushanku-dai (duża), ale pojawiła się też forma Kushanku-sho (mała). Nazwy jednak są zwodnicze, ponieważ „mała” wcale nie jest krótsza od „dużej”. Uważa się, że obie formy powstały na bazie jednej wcześniejszej, ale w „sho” pojawiają się też zupełnie nowe techniki. Być może pochodzą one z legendarnej, zaginionej formy Channan, która też legła u podstaw cyklu »kata Pinan«.


Pojawia się też kolejna forma -Shiho-Kushanku („Cztery Kierunki Kushanku”), która jest przeróbką Kushanku-dai z przemieszczaniem w innych kierunkach. Podobno przy ułożeniu tej formy pomagał ulubiony uczeń Itosu - Kenwa Mabuni (1889-1952) - twórca stylu »Shitō-ryū«, który wszystkie znane sobie wersje Kushanku (czyli chyba wszystkie możliwe) włączył do swego stylu.


Czy to znaczy, że...

Ankō Itosu rozwodnił oryginalne Kushanku?

Nie. Historycy oraz mistrzowie Karate zwracają uwagę, że uproszczenie tradycyjnej formy oraz stworzenie nowych kata na potrzeby nauki w szkołach to tylko narzędzie do modernizacji i popularyzacji Karate. Ale Itosu nie zapomniał o starych formach i jak najbardziej zależało mu na ich zachowaniu. Ich trening jednak miał odbywać na o wiele wyższym poziomie zaawansowania i wtajemniczenia, niż w przypadku rekreacyjnego, „szkolnego” Karate. Więcej o tym wątku można przeczytać w »osobnym artykule« o mistrzu Ankō Itosu.


I tak docieramy do Kanku-dai i Kanku-sho, czyli wersji ułożonych przez Gichina Funakoshi - twórcę stylu Shotokan. Kanku-dai to ponoć ulubiona forma mistrza „Shoto”. Wykonał ją m.in. podczas pokazu w 1922 r. zapewne jeszcze jako Kushanku. Pierwsza wzmianka o nazwie Kanku-dai pochodzi natomiast z 1935 r.

Zmiany w wersji Shotokan nie są wielkie. Wprowadzono pozycję han-kokutsu-dachi, kopnięcie yoko-geri i kilka drobiazgów. Podobnie w przypadku Kanku-sho. Choć ta forma do programu Shotokan została włączona dopiero na początku lat 40. Najprawdopodobniej syn Funakoshi'ego, Gigō, poznał Kushanku-sho podczas treningów u Kenwy Mabuniego, a następnie wraz z ojcem dostosował ją do stylu Shotokan.


Dziś większość szkół przygotowujących swoich uczniów do zawodów sportowych włączyła do swego programu spektakularne formy Chatan-Yara Kushanku i Chibana-no Kushanku, o których pisałem wcześniej. Najbardziej znaną jest jednak Kushanku-dai – długa, urozmaicona, bazowa.

Ponieważ współtworzył ją Itosu, forma ma dosyć symboliczną interpretację i początkowo jest trudna do odczytania. XVIII-wieczni mistrzowie nie pozostawili żadnych opisów, po Matsumurze zostały głównie wskazówki filozoficzne, a nie techniczne. Z drugiej strony wiadomo, że wszyscy znani byli z ogromnej skuteczności w walce realnej.


Osoby nie związane z Karate i dalekowschodnimi sztukami walki na ogół nie dostrzegają realizmu w kata, a filozofię nazywają „zbędną otoczką”. O zgrozo, czasem też i niektórzy karateka stawiają tego rodzaju tezy. Powodem może być to, że do głębszego sensu sztuki walki dochodzi się latami, na drodze karkołomnego treningu. Jeden ruch w kata czasem symbolizuje 3-4 różne techniki, możliwe do zastosowania w zależności od sytuacji. Nawet jeśli nasza interpretacja różni się od oryginału Kūsankū i Sakugawy, to na pewno pogłębia naszą sztukę i podąża ku tej samej intencji Karate-dō. Odczytywanie różnych aspektów bunkai oraz oyo, jest łatwiejsze dla osoby długo praktykującej Karate i rozumiejącej ukryty sens.


Kończymy opowieść o Kūshankū.

Współczesną notą.

RIKA USAMI, przez wielu nazywaną „Królową Kata”, zdobyła mistrzostwo Japonii wykonując kata Kosokun-dai w sposób wcześniej nie widziany, idealnie wyważony między techniczną poprawnością i atletycyzmem, nie wspominając o sile, szybkości i gracji, doskonale oddających piękno sztuki Karate. Jednakże, to inny jej występ przeszedł do historii.

W 2012 roku, w Paryżu, Rika Usami zdobyła mistrzostwo świata wykonując formę Chatan Yara Kushanku. 12-tysięczna publiczność nagrodziła mistrzynię ponad 5 minutową owacją na stojąco. Rika Usami nie mogła powstrzymać łez wzruszenia (podobnie jak jej sensei, Soke Inoue Yoshimi). Jest to jeden z najpiękniejszych momentów we współczesnym Karate. Klip z tego wydarzenia na YouTube ma ponad 17 MILIONÓW wyświetleń i inspiruje karateka na całym świecie po dziś dzień. Obejrzyj go poniżej. Teraz.