with Brak komentarzy

Autor: Andrzej Kozak © Opublikowano: 05.07.2019


"Nauczyciel Karate to ktoś, kto zawsze ma dużo dobrej energii do przekazania uczniom. Nigdy nie jest zmęczony, zawsze pogodny, przy jednoczesnej biegłości technicznej (...) Karate jest proste - trzeba pracować nad sobą, żeby potem przekazać to uczniom. Nie ma ostatecznego dyplomu - trzeba wciąż iść dalej, ciągle się uczyć i rozwijać."

KYOSHI HIDETOSHI NAKAHASHI


Takiego Sensei Nakahashi'ego pamiętam. Uśmiechniętego, charyzmatycznego, emanującego fantastyczną energią... i niesamowicie biegłego w sztukach walki. Doskonałego nauczyciela. Prawdziwego mistrza.


Urodził się 7 listopada 1944 r. w Kobe, w Japonii. W wieku lat 11 rozpoczął trening Karate-dō Shitō-ryū. Większość życia uczył go Kenei Mabuni – syn Kenwy Mabuni'ego, twórcy Shitō-ryū. Już po 9 latach nauki zaczął sam prowadzić treningi na terenie rodzinnego miasta Kobe, m.in. w policji oraz liceum. W roku 1974 uzyskał stopień mistrzowski, a parę lat później wyjechał do Francji.


karate-blog-hidetoshi-nakahashi


Na Korsykę trafił trochę przypadkiem, ale zakochał się zarówno w „Wyspie Piękna”, jak i w jednej z jej mieszkanek. Tam założył rodzinę oraz szkołę Karate. Dōjō to moje serce - mawiał - wszystko zostawiasz w szatni. W Karate liczy się tylko teraźniejszość.


Na turniejach Karate szybko okazało się, że uczniowie jego dōjō przerastają innych zawodników w każdej konkurencji. To były efekty nauczania Nakahashi'ego - jego filozofii treningu, metodyki, doświadczenia, podejścia do uczniów.


W kolejnych latach stał się osobą powszechnie znaną w świecie Karate. Piastował ważne stanowiska w wielu organizacjach, a sam rozwinął Europejską Federację Karate-dō Shitō-ryū, która stała się oddziałem organizacji jego nauczyciela, Kenei'a Mabuni'ego.


Mistrz Nakahashi poświęcił życie nauczaniu i popularyzacji Shitō-ryū. Podróżował po Europie, prowadził seminaria, organizował, występował, publikował  działał. W 1985 r. ukazało się pierwsze wydanie książki „Karate-dō Shitō-ryū” zawierającej opracowania dziesięciu kata. Licha kserokopia tej książki dostała się w moje ręce 11 lat później i była to dla mnie kopalnia wiedzy.


Kilka lat później poznaliśmy Carlosa Molinę (bezpośredniego ucznia Kenei'a Mabuni'ego, sekretarza Europejskiej Unii Shitō-ryū), który zaprosił nas do Berlina na szkolenie z Hidetoshim Nakahashim. I tak to się zaczęło. Od 2005 do 2017 r. seminaria z nim zawsze były w naszym kalendarzu. I od pierwszej chwili, od pierwszego ukłonu, byliśmy pod urokiem aury mistrza Nakahashi'ego.


W 1995 r. mistrz Nakahashi uzyskał stopień 8. dan i tytuł „KYOSHI”, co w wolnym tłumaczniu oznacza „ekspert nauczyciel”. Z kolei w roku 2008 otrzymał on stopień 9. dan. W tamtym czasie asystował swemu nauczycielowi, soke Kenei'owi Mabuni'emu podczas jego ostatnich seminariów w Europie. W Egerze, na Węgrzech, mieliśmy zaszczyt poznać soke Mabuni'ego osobiście...


karate-blog-hidetoshi-nakahashi-kenei-mabuni-2008
Sensei Nakahashi prezentuje kata, Soke Mabuni omawia. Seminarium w Egerze, 2008 r.

Nigdy nie zapomnę spotkania z soke Mabunim. Korytarzem zbliżają się Kenei Mabuni i Hidetoshi Nakahashi. Mistrz Nakahashi zobaczył naszą polską grupę, pokazał nas soke Mabuniemu i po japońsku przedstawił. Soke Mabuni zatrzymał się, podał nam rękę, co spowodowało oniemienie i miękkie kolana u każdego z nas. Widząc to, mistrz Nakahashi powiedział: Polonaise, hard workers!. Większego komplementu nie moglibyśmy sobie wymarzyć... Był to rok 2008.


Kyoshi” nigdy nikogo nie lekceważył, nie pomijał. Każdemu pomagał, każdego uczył. Przez całe życie mój mąż przekazywał swą wiedzę wszystkim, którzy wstępowali do jego klubu, angażował się dla każdego z osobna. Niczego nie ukrywał” - mówi jego żona.


A jego biegłość techniczna w Karate... Mistrz Nakahashi wykonywał kata z niezwykłą łatwością, jakby bez wysiłku, a jednak z ogromną siłą, szybkością i precyzją. Sam prezentował różne formy, również w wieku ponad 70 lat. Często zdejmował kimono, by pokazać prawidłową pracę przepony. Jego kondycji fizycznej i sprawności mogło mu pozazdrościć wielu karateka, również tych dwukrotnie, trzykrotnie młodszych...


Kyoshi” Hidetoshi Nakahashi odszedł 5 lipca 2019 roku. Jego wieloletni przyjaciel Carlos Molina napisał: „Mistrz Nakahashi zakończył swą ostatnią walkę. Teraz znów kontynuuje trening ze swym nauczycielem, Keneiem Mabunim".


karate-blog-hidetoshi-nakahashi-kenei-mabuni