with Brak komentarzy

Nazwa KARATE została użyta po raz pierwszy w 1905 roku przez mistrza CHŌMO HANASHIRO, w jednym z jego listów. Zanim jednak nazwa ta została oficjalnie przyjęta, musiało upłynąć ponad 30 lat i dojść do chyba najważniejszego wydarzenia w historii naszej sztuki walki – słynnej konferencji mistrzów 25 października 1936 roku.


A skąd w ogóle to słowo „karate”?

W pisowni kanji, w nazwie „Toudi” („Chińska Ręka”) na oznaczenie pojęcia „chiński" (Tou) używano ideogramu oznaczającego dynastię Tang, który może być także wymawiany jako KARA – co po japońsku oznacza „pusty”. Natomiast „TE” oznaczało „ręka”. Co by się zgadzało - walka wręcz, bez broni, pustymi rękoma właśnie. Niby semantyka, ale tak oto „chińska ręka” stała się „pustą ręką”. Wiele dōjō powstających w Japonii do tej nazwy dodawało również końcówkę „” (jap. droga), aby zaakcentować rozwój wewnętrzny, jaki zapewniała nauka Karate.


W »poprzedniej części« doszliśmy do momentu, gdy sztuka Toudi (To-de) wyszła z podziemia i zaczęła być propagowana na Okinawie, nauczana w szkołach. Pierwsze kroki w kierunku popularyzacji na terenie samej Japonii już zostały podjęte przez mistrza ANKO ITOSU. To był jednak proces wymagający czasu.


Mistrz Itosu umarł w 1915 roku i nie doczekał rozkwitu nowej ery, którą zapoczątkował. Jego uczniowie (Gichin Funakoshi, Kenwa Mabuni, Chōshin Chibana , Chōki Motobu i wielu innych) kontynuowali dzieło swego nauczyciela i w pierwszych dekadach XX wieku propagowali w Japonii sztukę walki z Okinawy. Wykonali olbrzymią pracę. Opracowywali nowe kata, rozwijali nomenklaturę, pisali książki. Coraz częściej używali też nowej nazwy KARATE.


Karate zyskiwało sympatyków również spoza dōjō. Wśród nich znalazł się GENWA NAKASONE – działacz polityczny, dziennikarz, autor książek, wydawca gazety „Ryukyu Shinposha”. Pod jego redakcją ukazały się dwa podręczniki Karate: „Kobo Kenpo Karate-do Nyumon” oraz „Karatedo Taikan”. To właśnie ten człowiek postanowił zorganizować konferencję mającą na celu analizę aktualnej sytuacji Karate, możliwości unifikacji oraz dyskusję nad kierunkiem dalszego rozwoju.


25 października 1936 roku.

Tego właśnie dnia na Okinawie, w mieście Naha, spotkali się zaproszeni goście. Wśród nich oczywiście mistrzowie Karate: Chōmo Hanashiro, Chōshin Chibana , Chōki Motobu, Shinpan Gusukuma (Shiroma), Chōtoku Kyan, Juhatsu Kyoda i Chōjun Miyagi. W spotkaniu udział wzięli również kierownicy wydziałów edukacji, przedstawiciele służb bezpieczeństwa, policji i wojska oraz dziennikarze.


Tak, zabrakło kilku ważnych osób. W spotkaniu tym nie wzięli udziału m.in. Gichin Funakoshi, Hironori Ōthsuka, Kanken Tōyama, Shinken Taira, Kenwa Mabuni – wybitni mistrzowie, twórcy największych szkół i stylów. Nie wiadomo dlaczego, ale spokojnie – nie chodziło o jakieś niesnaski. Tak jak napisałem wcześniej, mistrzowie cały czas byli ze sobą w kontakcie, współpracowali, uczyli się od siebie nawzajem, a do spotkań w większym gronie dochodziło nie raz i nie dwa.


Wracając do konferencji 25 października 1936 roku, wpierw przedyskutowano kwestię nazwy. Z największym szacunkiem do dotychczasowego określenia (Toudi, To-de, lub po prostu Te), mistrzowie zgodzili się, że należy zacząć używać nowej nazwy, KARATE, która i tak już była w obiegu, szczególnie na terenie Japonii.


historia-karate-okinawa-naha-1936-mistrzowie-spotkanie-konferencja
Konferencja mistrzów Karate w Naha, 25 października 1936 r.

W następnej kolejności, zgodzono się, że potrzebne jest zjednoczenie wszystkich szkół Karate, niezależnie od różnic stylowych między Naha-te i Shuri-te. W celu unifikacji trzeba należało stworzyć wspólną nomenklaturę opisującą kata oraz same techniki, a także ułożyć zupełnie nowe kata, a wszystko to w języku japońskim. Oczywiście, nie oznaczało to, że stare kata miały być zapomniane – wręcz przeciwnie, ich kultywacja była kluczowa dla zachowania tradycji sztuki. Oprócz tego, trzeba było też ustandaryzować strój treningowy (keikogi, karategi), na wzór innych sztuk walki.


Zwrócono również uwagę na rywalizację sportową, jako ważny czynnik zachęcający do uprawiania Karate. W Japonii zawody sztuk walki były bardzo ważne, toteż i w Karate nie powinna być ta dziedzina pominięta. Oczywiście, przepisy musiały być wpierw uważnie przedyskutowane. Podobnie zresztą jak wymagania i zasady zdawania egzaminów na stopnie mistrzowskie dan.


Spotkanie zakończyło się pełną zgodą i silnym postanowieniem, że powinna zostać utworzona oficjalna organizacja (shinkokai), która zjednoczy poszczególne szkoły Karate, sformalizuje poruszone kwestie oraz będzie badało możliwości dalszego rozwoju. Wszystko to przy dobrej współpracy nie tylko mistrzów Karate, ale też osób z zewnątrz.


Jak już wspomniałem, to nie było jedyne takie spotkanie. Mistrzowie spotykali się i naradzali przy różnych okazjach. Jednak to właśnie ta konferencja została uznana za najważniejszą w historii. W 2005 roku, władze Okinawy ustanowiły 25 października Światowym Dniem Karate (jap. Karate no Hi), oddając hołd temu właśnie spotkaniu z 1936 roku.


To jeszcze jednak nie koniec historii Karate. Czeka ją jeszcze jeden, dramatyczny zakręt.


Czytaj ciąg dalszy »