Autor: Andrzej Kozak & Maciej Kozak © Opublikowano: 22.03.2023 (aktualizacja 04.10.2026)
Oto forma Gojūshiho, czasem nazywana też Useishi (Ūsēshī). Nazwa oznacza „54 kroki” lub po prostu „54”. Pierwsza nazwa jest japońska i dziś bardziej popularna, a druga – starsza, okinawska. Przyczyną zmiany była chyba popularność tej formy w stylach Shitō-ryū, Shōrin-ryū i Shōtōkan (oraz pochodnych), a nawet w koreańskim Tang Soo Do, oraz rozwój tejże formy poza Okinawą.
Historia i ewolucja.
… ginie w mrokach przeszłości, oczywiście. Wielcy mistrzowie na przełomie XIX i XX wieku (Itosu Ankō, Yabu Kentsū, Motobu Chōyū, Kyan Chōtoku) uczyli się jej na Okinawie głównie od Matsumury Sōkona oraz jego uczniów, ale źródeł kata należy szukać w Chinach. Niektóre ruchy Gojūshiho znajdują się w „Bubishi”, starożytnym chińskim tekście o sztukach walki, w kontekście Pięści Czarnego Tygrysa, stylu Kung-fu z prowincji Shandong. Dlatego też nazwę kata tłumaczy się czasami jako „54 kroki czarnego tygrysa”. Innym tropem do korzeni są ruchy w najstarszych wersjach formy, przypominające zachwiania pijanego człowieka. Stąd przypuszczenie, że Gojūshiho zawiera elementy stylu, a właściwie grupy stylów Pijanej Pięści (Zui Quan).
Znany z przywiązania do tradycji Nagamine Shōshin (założyciel Matsubayashi-ryū) poznał kata Gojūshiho od Kyana Chōtokua, który był uczniem Matsumury Sōkona w Shuri, a później Oyadomariego Kōkana w Tomari. Dziś możemy zobaczyć tę formę na starych filmach oraz (nieco zmienioną) wersję współczesną w książce Nagamine z 1970 r. Czy jest to synteza, czy wersja któregoś z nauczycieli – nie wiemy.
Każdy kolejny mistrz, a przede wszystkim Matsumura Sōkon, odciskał na formie swoje piętno i dodawał coś od siebie. W książce Mabuniego Kenwy z 1934 r. „Karate Kenpō: Sztuka samoobrony” cytowany jest Konishi Yasuhiro: „Kata nie są stałe ani niezmienne. Podobnie jak woda, która zawsze się zmienia i przyjmuje kształt naczynia, w którym się znajduje”.
W stylu Shōtōkan forma Gojūshiho istnieje w dwóch postaciach: Gojūshiho-shō i Gojūshiho-dai. Podobno Funakoshi Gichin dokonał tak wielu zmian, że ostatecznie nadał formie nową nazwę – Hotaku („dzięcioł”), ale potem porzucił ten pomysł. Sama liczba 54 nawiązuje do numerologii buddyjskiej. To połowa 108, a o 108 już się rozpisaliśmy w artykule o Suparinpei.
Trening.
Gojūshiho to jedna z najbardziej zaawansowanych form Karate. Jest długa i trudna, przez co też popularna na zawodach. W niektórych szkołach jednak nie wolno nawet podejmować jej praktyki przed osiągnięciem stopnia mistrzowskiego – jaki bowiem sens miałby trening ruchów, których ćwiczący nie rozumie?
W Gojūshiho zawarte są zaawansowane techniki, jak: uwolnienia, przechwyty i dźwignie, bloki opływające, uderzenia palcami we wrażliwe punkty (atemi), a nawet rzuty. I tu wracamy do sedna tradycyjnego treningu Karate-dō – aby opanować formę, nie wystarczy zapamiętać ruchy. Potrzeba dużo czasu, wiele lat, aby udoskonalić techniki, a także zrozumieć ich zastosowanie w walce poprzez wymagającą praktykę bunkai i ōyō kumite.