with Brak komentarzy

Sztuki walki istnieją od zarania dziejów. Zapiski o nich można znaleźć w najstarszych księgach, datowanych czasem nawet na tysiące lat p.n.e.


Niemal każdy region świata wykształcił w którymś momencie historycznym swój system walki wręcz – czy to na potrzeby wojny, samoobrony, sportu, rozrywki czy rozwoju osobowości. Do najstarszych można zaliczyć m.in. grecki pankration, indyjskie malla-yuddha i kalaripayattu, chińskie jiaoli oraz japońskie sumo.


Na przestrzeni tysiącleci, specyficzna dalekowschodnia mentalność spowodowała, że trening sztuk walki nie był traktowany jak kurs samoobrony czy zwyczajne szkolenie wojskowe. Sztuki walki były traktowane jako droga doskonalenia ciała i umysłu, gdzie trening fizyczny przeplatał się z rozwojem umysłowym i medytacją. Tę filozofię sztuk walki odnajdujemy w słynnych antycznych źródłach: Tao Te Ching (przypisywane Lao Tsu), Szuka wojny (Sun Tsu), zwojach Kojiki oraz w wielu późniejszych traktatach.


W historii sztuk walki trudno pominąć rolę klasztoru SHAOLIN, choć w tym przypadku legendy i fikcja dominują nad faktami. W tej świątyni zbudowanej pod koniec V w. dwaj uczniowie opata Batuo (Buddhabhadra) byli ex-żołnierzami i ekspertami walki wręcz. Aby chronić klasztor przed rabusiami, zaczęli oni szkolić pozostałych mnichów. Również kolejny przybyły z Indii mnich – BODHIDHARMA. Miał on u boku ucznia, mistrza sztuk walki o imieniu Huike. Tak powstała „sztuka pięści z klasztoru Shaolin” - SHAOLIN QUAN FA – która ewoluowała przez wieki.


Nas jednak szczególnie interesuje wpływ, jaki wywarły tysiące lat tradycji sztuk walki na małą wysepkę o nazwie OKINAWA.

Okinawa ma niecałe 1208 km kw. powierzchni (mniej niż miasto Londyn). Mimo zależności od Japonii do 1879 r. istniało tu odrębne królestwo Riukiu. Okinawańczycy (wtedy Riukiuańczycy) wyróżniali się pokojowym nastawienie i nie myśleli nigdy o uczestnictwie w wojnach. Jednakże, od niepamiętnych czasów uprawiano tu rodzimą sztukę walki „TE".


Pod koniec XIV wieku, za panowania króla Satto, trwał okres intensywnych kontaktów politycznych i handlowych między Okinawą (wtedy Królestwem Riukiu), a Chinami. Z polecenia chińskiego rządu na wyspę sprowadzono wielu Chińczyków, którzy zamieszkali na osiedlu Kumemura. Rdzenni mieszkańcy postrzegali ich jako wysłanników wielkiego, wspaniałego świata, mających przynieść rozwój kulturalny i postęp cywilizacyjny. Rzeczywiście, Chińczycy ci pełnili wysokie funkcje urzędowe, w szkołach nauczali m.in. literatury, filozofii, ekonomii. Niektórzy uczyli również sztuk walki.


Przez następne 300 lat trwała wymiana kulturowa i asymilacja. Na wyspie wiele się zmieniało. Pod wpływem chińskich mistrzów sztuk walki, ewoluować zaczęła również rdzenna sztuka walki „te”.


Trzy największe miasta: Naha, Shuri i Tomari stały się głównymi ośrodkami nauki. Wykształciły się zatem swoiste pra-style pra-Karate: NAHA-TE, SHURI-TE, TOMARI-TE, różniące się stylem wykonywania technik, balansem między szybkością i siłą, miękkością i twardością. Ogólną nazwą nowej-starej sztuki walki była TO-DE (Chińska Ręka).


Ale to jeszcze nie było Karate-do, które znamy dziś...